|
DOMINIUM IN CIEKLIN
Po pierwszym rozbiorze Polski władze zaborcze na zagrabionych ziemiach
wprowadzają nowy podział administracyjny. Całość zajętych przez Austrię ziem
nazwano Galicją i Lodomerią i w 1774 roku podzielono na osiemnaście
dystryktów .Nasz region należał w tym czasie do dystryktu dukielskiego i
cyrkułu pilzneńskiego, Obok władzy dominikalnej we wsiach istniał pewien rodzaj samorządu. Składał się on z wójta- mianowanego przez właściciela dominium z trzech kandydatów przedstawionych przez gromadę oraz przysiężnych - powoływanych przez gromadę w liczbie zależnej od ilości domów(do 12). W razie konfliktu z dworem wieś mogła obierać deputatów .którzy reprezentowali jej interesy. W Cieklinie urząd dominikalny mieścił się w budynku będącym obecnie własnością rodziny Mlickich, która zakupiła go od rodziny Kamińskich. Przedtem jednak jego właścicielem był Franciszek Wawszczak pierwszy kierownik Szkoły Ludowej w Cieklinie, który tą całą posesję zakupił w czasie parcelacji obszaru dworskiego na początku XX wieku. Jest to budynek parterowy murowany z cegły i w całości podpiwniczony. Jego część naziemna jest częściowo przebudowana i zmieniona, natomiast piwnice wydają się być nietknięte. Przypominają one swym wyglądem więzienne kazamaty- kraty w oknach, grube mury i jeszcze częściowo zachowany podział na cele. Budynek ten w spisach parafialnych figuruje pod numerem 77-tym samym co dwór. Pod tym numerem mieszkali niemal wszyscy urzędnicy dominikalni, a w opowiadaniach miejscowej ludności dom ten nazywany był "CYRKUŁEM". To tam miejscowa ludność wzywana była na sąd (drobne wykroczenia),tam też wykonywano kary chłosty a w piwnicach często więziono ludzi. Ponownie tą "ponurą sławę' budynek odzyskał w czasie pierwszej wojny światowej. Wprawdzie w okresie bitwy o Cieklin 04.05.1915 roku służył on (głównie piwnice) jako schronienie dla ludności cywilnej, ale już po zakończeniu działań wojennych gdy we wsi pojawili się jeńcy wojenni- stał się ponownie więzieniem. To tam prawdopodobnie przetrzymywano w areszcie tych "niesfornych Italianów" ,którzy nic sobie nie robili z zakazów pilnujących ich strażników i zamiast iść do pracy przy budowie cmentarzy wojennych uciekali pomagając za wyżywienie miejscowym gospodarzom w pracach polowych. Miejscowa ludność darzyła ich dużą sympatią i okazywała im pomoc, bo też wszyscy pamiętali ich ziomków, którzy budowali miejscowy kościół w 1904 roku. Po likwidacji urzędu dominikalnego w spisach budynek ten określany byt mianem "leśniczówki", a mieszkali tam zarządcy Wydzielonego Obszaru Dworskiego w Cieklinie (rządcówka).W roku 1888 mieszkał tu plenipotent właściciela majątku Zygmunta Saryusza Wilkoszewskiego inżynier cywilny pan Karol DETLOFF z żoną Wiktorią z Kwiecińskich i rodziną. Tutaj też do niego przyjeżdża w grudniu 1888 roku jego kolega szkolny Stanisław BARABASZ ("Wspomniemia narciarza" Zakopane 1914 s. 11: "W grudniu 1888 r. byłem u swojego kolegi szkolnego D. w Jasielskim na polowaniu."). Kilkadziesiąt metrów dalej w warsztacie dworskiego stelmacha Teodora Poliwki wykonano pierwsze narty, a i pierwsze kroki na nich zrobiono koło tej rządcówki. Do czasów współczesnych nie zachowała się pierwotna forma tej budowli - zmieniono również poszycie dachu(dawniej był gont),ale i tak jest to jedyny najstarszy tak dobrze zachowany budynek w Cieklinie. Istnieją wprawdzie jeszcze ruiny "młynówki"- dom młynarza, zarys stawu młyńskiego i fragment przekopu(posesja pana Włodzimierza Żychowskiego), lecz są to tylko niszczejące rumy zarośnięte wgłębienia terenowe po których za kilkanaście lat nie będzie już śladu. Do czasów obecnych nie dotrwała karczma propinacyjna (dawny Dom Ludowy), budynek szpitala (organistówka)- zostały one kilka lat temu rozebrane. Z zachowanych i dostępnych dokumentów wynika, że w ciągu całego okresu funkcjonowania urzędu dominikalnego w Cieklinie pracowało w nim sporo ludzi. Pierwszym odnotowanym w dokumentach był Franciszek Podolecki- notariusz dominikalny w roku 1807. W roku 1818 jako oficjalista dominikalny występuje Ignacy Kupczyński. Pisarzem dominikalnym w roku 1822 jest Ignacy Krzyżanowski, w tym to też roku oficjalistą dominikalnym był Józef Aleksandrowicz. W roku 1824 oficjalistą dominikalnym jest Antoni Pawłowski, a w roku 1827 Felicjan Konopka. Komisarzem dominikalnym w roku 1828 był Aleksandrowicz, również Aleksandrowicz, ale Felicjan lub Feliks był mandatariuszem w latach 1834-1838.W latach 1841-1843 mandatariuszem w Cieklinie jest Jan Rampelt, .a w roku 1846 był nim Modest Bryżkowski. Prawdopodobnie ostatnim mandatariuszem dominikalnym był Aleksander Fitsche- późniejszy właściciel folwarku "Ficówka" (Frtschowka) w Cieklinie.
Cieklin 17.05.2007 r.
|